Archeolodzy i poszukiwacze szukają obozu Krzyżaków!

0

W tym roku działamy pod hasłem „W poszukiwaniu krzyżackiego obozu”.

Z dr Piotrem A. Nowakowskim, archeologiem z Muzeum Bitwy pod Grunwaldem rozmawia Robert Wit Wyrostkiewicz

SONY DSCdr Piotr A. Nowakowski – Fot. Dagmara Alsztyniuk

- Za chwilę zaczniecie kolejny sezon prac archeologicznych i poszukiwawczych na pobojowisku Bitwy pod Grunwaldem? Jak wyglądają kulisy przygotowań?

– W większości są to standardowe działania związane z wypełnieniem wszystkich wymogów prawnych. Na szczęście znakomitą większość tych prac udało nam się zakończyć jeszcze wiosną więc teraz możemy na spokojnie dopracowywać szczegóły techniczne dotyczące spraw dość prozaicznych jak np. zorganizowania noclegu i wyżywienia uczestników czy łączności w czasie prac terenowych, ale bez tego nie udałoby się sprawnie przeprowadzić poszukiwań. Okres jesienno – zimowy poświęciliśmy też na studiowaniu źródeł związanych z bitwą oraz nowej literatury przedmiotu. Dzięki temu zarysowała się nam koncepcja programu prac terenowych i wyboru terenu do przebadania.

Topor GrunwaldTopór znaleziony pod Grunwaldem przez poszukiwacza, Pawła Grochockiego

- Co obejmuje tegoroczny plan badań?

– W tym roku działamy pod hasłem „W poszukiwaniu krzyżackiego obozu”. Szeroko zakrojony plan działań terenowych będziemy realizować przy współpracy detektorystów, z którymi pracowaliśmy w zeszłym roku osiągając ciekawe wyniki. Przyjadą do nas pasjonaci z Danii – Stowarzyszenie Archeologiczne „Harja”, Wielkiej Brytanii – PHEC Thesaurus oraz, oczywiście z Polski – znane z wielu odkryć Mazowieckie Stowarzyszenie Historyczne „Exploratorzy.pl”, firma „Mocny Sygnał” oraz pasjonaci niezrzeszeni w żadnej organizacji. Będziemy prowadzić poszukiwania na terenie leżącym na zachód od kaplicy pobitewnej, a więc rejon wskazywany przez profesora Svena Ekdahla jako miejsce głównego starcia. Nasze prace będą tym ciekawsze, że profesor będzie w nich uczestniczył osobiście. Wszyscy będziemy więc mieć okazję wiele nauczyć się od tego znakomitego uczonego.

SONY DSCArcheolodzy i poszukiwacze nad zabytkami z pól grunwaldzkich w 2014 r. – Fot. Dagmara Alsztyniuk

- Co udało się ustalić do tej pory i jakie macie wnioski z szerokiej współpracy z „archeologami amatorami”, ostatnio dyskryminowanymi m.in. w Warszawie?

– Udało nam się potwierdzić, że bitwa toczyła się na ogromnym obszarze – nie tylko w trójkącie Grunwald-Stębark-Łodwigowo. Oczywiście nie mówię tu o głównym starciu, ale o kierunkach manewrów, ucieczek i pościgów. Poza tym uzyskaliśmy wiedzę o osadnictwie na terenie pól Grunwaldu począwszy od okresu wpływów rzymskich a także pozyskaliśmy dużą liczbę zabytków związaną z bitwą pod Tannenbergiem w 1914 roku. Nie wiem na szczęście jak jest w Warszawie, ale na pewno istotne okazało się też ustalenie, a raczej upewnienie się, że współpraca z poszukiwaczami przynosi wymierne efekty z korzyścią dla obu stron. Dlatego w tym roku powtarzamy ten model działań terenowych. Skoro mowa o tym, mamy też w zanadrzu, ciekawą niespodziankę dotyczącą relacji poszukiwacze – archeolodzy, ale o tym opowiemy na konferencji prasowej, z okazji rozpoczęcia badań, 15 sierpnia 2015 r.

Bitwa pod GrunwaldemBitwa pod Grunwaldem na obrazie Jana Matejki

Share.

O autorze

Robert Wit Wyrostkiewicz

Redaktor Naczelny Portalu Informacyjnego Archeolog.pl, dziennikarz, były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, redaktor w miesięczniku "Historia Zakazana", współzałożyciel Komitetu Zachowania Reduty Ordona, prezes Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego "Exploratorzy.pl", uczestnik wielu badań archeologicznych i poszukiwawczych realizowanych przez takie podmioty jak PMA, SNAP czy prywatne firmy archeologiczne.

Zostaw komentarz