Masowe mogiły z Gross-Rosen czekają na ekshumację identyfikacyjną

1

„W parku przy ul. Księcia Bolka I w Kamiennej Górze w wyniku odwiertów, a potem wykopów sondażowych, potwierdzono istnienie dwóch zbiorowych mogił. Informacje o ich istnieniu i lokalizacji pochodzą ze źródeł archiwalnych oraz przekazów ustnych. W kwietniu 1946 r. doszło do ekshumacji szczątków więźniów zmarłych w pierwszych miesiącach 1945 r.” – mówi Archeolog.pl Anna Pansewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego. Obecnie wrocławscy archeolodzy i historycy oczekują na środki finansowe i decyzję wojewody dolnośląskiego na przeprowadzenie ekshumacji identyfikacyjnej.

Z Anną Pansewicz, kierownikiem prac poszukiwawczo-archeologicznych przy masowych mogiłach z Gross-Rosen rozmawia Robert Wit Wyrostkiewicz

- Jaką mroczną tajemnicę odkryliście w parku w Kamiennej Górze?

– W parku przy ul. Księcia Bolka I w Kamiennej Górze w wyniku odwiertów, a potem wykopów sondażowych, potwierdzono istnienie dwóch zbiorowych mogił. Powstały one w 1946 r. Informacje o ich istnieniu i lokalizacji pochodzą ze źródeł archiwalnych oraz przekazów ustnych. W kwietniu 1946 r. doszło do ekshumacji szczątków więźniów zmarłych w pierwszych miesiącach 1945 r. Przeliczono wtedy zwłoki, sporządzono protokół, po czym w świeżo wykopanych dołach powtórnie je pogrzebano. W czasie tych wydarzeń miejsce, które dziś jest parkiem, było jeszcze czynnym cmentarzem żydowskim.

- Z jakich metod korzystaliście w celu zlokalizowania mogił?

– Pierwszym krokiem była kwerenda archiwalna, następnie Maksym Mackiewicz i Bartosz Myślecki z Uniwersytetu Wrocławskiego przeprowadzili badania z użyciem magnetometru. Niestety, nie dały one rozstrzygających wyników. Następnym etapem były odwierty sondażowe. Na koniec została ściągnięta warstwa humusu, dzięki czemu zostały uchwycone zarysy jam grobowych.

Odwierty

Odwierty świdrem geologicznym – Fot. Bogdan Adamus

- Skoro w 1946 r. odbyły się ekshumacje, chociaż szczątki złożono w tym samym miejscu. Konieczne były więc nowe prace lokalizacyjne?

– Tak. Trzeba koniecznie wyjaśnić. dlaczego mogiły, które powstały stosunkowo niedawno, a ich powstaniu towarzyszył protokół, wymagały zlokalizowania przez archeologów. Otóż teren, na którym znajdują się groby, zmienił się nie do poznania. Zostały usunięte wszystkie macewy, dom przedpogrzebowy został rozebrany, to samo stało się z murem okalającym cmentarz. Jedynym nienaruszonym elementem krajobrazu jest drzewostan. Świadkowie ekshumacji z 1946 r. nie byli w stanie wskazać dokładnej lokalizacji mogił. Teren za bardzo się zmienił, ponadto minęło prawie 70 lat, co sprawia, że przekazy ustne muszą być traktowane z pewną dozą ostrożności.

- Jak zasobne – chociaż to mało eleganckie słowo w tym przypadku – mogą być dwie zlokalizowane przez Was mogiły?

– W tej kwestii jest najwięcej sprzeczności. Do niedawna panowało przekonanie, że w nie do końca znanych okolicznościach wszystkie szczątki z mogił na dawnym cmentarzu żydowskim zostały przeniesione na kamiennogórski cmentarz komunalny. Znajduje się tam bowiem grób figurujący w ewidencji grobów wojennych Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Według Rady spoczywa tam 120 osób. Chciałam dowiedzieć się, na jakiej podstawie to stwierdzono. Niestety, moje zapytanie do tej pory pozostaje bez odpowiedzi. Ponieważ nie istnieją żadne dokumenty poświadczające fakt przeniesienia szczątków z kirkutu na cmentarz komunalny, uznałam tę informację za niegodną zaufania. Okazało się, że słusznie. W trakcie kwerendy trafiłam na wpis zawarty w kronice parafii pw. św. Piotra i Pawła w Kamiennej Górze, mówiący o powieszeniu nowej tabliczki na mogile wojennej. Znajduje się w nim bardzo cenna informacja – wikary odnotował, iż w grobie spoczywają szczątki przeniesione z masowej mogiły odnalezionej na terenie samego obozu koncentracyjnego, w bezpośrednim sąsiedztwie baraków. W dokumencie wytworzonym w latach 80. w Urzędzie Miasta Kamiennej Góry, przekazanym mi przez kamiennogórskiego historyka, Jana Lubienieckiego, znalazłam wzmiankę o masowym grobie, odnalezionym w 1947 r. na terenie dawnego obozu koncentracyjnego, 15 m. od nasypu kolejowego. Nie została tam podana liczba zwłok ani dalsze ich losy, jednak zasadne wydaje się połączenie tego w logiczną całość z notatką wikarego. Tak więc w grobie na cmentarzu komunalnym faktycznie spoczywa 120 osób, jednak nie oznacza to, że mogiły na terenie kirkutu są puste. Po prostu doszło do nieporozumienia, wynikającego z powszechnej niewiedzy o masowym grobie w obozie, odkrytym w 1947 r. Natomiast jeśli chodzi o liczbę osób pochowanych na cmentarzu żydowskim w dwóch jamach zlokalizowanych przez nas latem 2015 r., należy zachować ostrożność, ale szacujemy ją również na ok. 120.

– Co wiadomo o ofiarach, które mogą tam spoczywać?

-Pierwotne mogiły, z których wiosną 1946 r. ekshumowano szczątki, powstały według różnych źródeł w grudniu 1944 r. lub w styczniu/lutym 1945 r. Były one usytuowane w innej części kirkutu, a do wykopania ich zmuszeni zostali więźniowie AL Landeshut, czyli filii obozu Gross-Rosen. Władze obozu podjęły decyzję o grzebaniu zmarłych na terenie kirkutu, ponieważ dotychczasowy proceder wywożenia zwłok do krematorium w Rogoźnicy został uniemożliwiony. Odpowiadając zatem na pytanie, kto spoczywa w zbiorowych mogiłach przy ul. Księcia Bolka I: zmarli w wyniku chorób, wycieńczenia, a także pomordowani przez załogę obozową więźniowie AL Landeshut.

***
Anna Pansewicz 2

Anna Pansewicz,

doktorantka (trzeci rok Studiów Doktoranckich Nauk Historycznych na Uniwersytecie Wrocławskim, dysertacja dotycząca obozów pracy, jenieckich i koncentracyjnych na terenie Kamiennej Góry w latach 1940-1945 powstaje pod kierunkiem prof. Grzegorza Straucholda). Magister historii; podyplomowe studium archeologii sądowej na Uniwersytecie Wrocławskim. Kierownik merytoryczny prac mających na celu zlokalizowanie zbiorowych mogił przy ul. Księcia Bolka I w Kamiennej Górze.

Fot. Bogdan Adamus

Share.

O autorze

Robert Wit Wyrostkiewicz

Redaktor Naczelny Portalu Informacyjnego Archeolog.pl, dziennikarz, były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, redaktor w miesięczniku "Historia Zakazana", współzałożyciel Komitetu Zachowania Reduty Ordona, prezes Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego "Exploratorzy.pl", uczestnik wielu badań archeologicznych i poszukiwawczych realizowanych przez takie podmioty jak PMA, SNAP czy prywatne firmy archeologiczne.

1 komentarz

  1. Jako kamiennogórzanin z urodzenia i historyk z wykształcenia cieszę się z prowadzenia takich wyjątkowych prac, które pozwolą wyjaśnić wiele niedomówień, a także odsłonić zatartą prawdę przeszłości. Życzę dalszych sukcesów dla Pani Anny oraz zespołu archeologów. Pozdrawiam

Zostaw komentarz