Jedynie metodyka archeologiczna zapewnia wystarczającą dokładność przy ekshumacjach

7

Z Marcinem Wójcikiem, koordynatorem prac ekshumacyjnych Żołnierzy Wyklętych spod Gajrowskie rozmawia Robert Wit Wyrostkiewicz

15 lutego po raz pierwszy z honorami wojskowymi w prawdziwej kwaterze wojennej pochowano szczątki Żołnierzy Wyklętych z III Wileńskiej Brygady NZW poległych w 1946 r. w bitwie pod Gajrowskie. Zanim jednak ofiary NKWD, UB i MO godnie złożyliście w poświęconej ziemi, Fundacja Niezłomni przeprowadziła poszukiwania i ekshumację. Dlaczego na tym etapie skorzystaliście z metodyki prac archeologicznych?

Jedynie metodyka archeologiczna zapewnia wystarczającą dokładność prowadzonych prac. Zbadaliśmy miejsce złożenia dziewięciu ofiar zbrodni, nie mogliśmy przeoczyć najdrobniejszych śladów pozostawionych przy ciałach. Szczególną uwagę zwracaliśmy na układ szczątków oraz formę ich pochówku.

Jakie wnioski naukowe, badawcze wypływają z prac w Gajrowskie?

Pierwsze, co nasuwa się na widok jam grobowych to to, że żołnierze złożeni zostali ze starannością. Wkopy sąsiadujące ze sobą oraz ich wzajemny układ mówią nam, że sześciu pochowano w pierwszej kolejności, a następnie trzech pozostałych złożono w odległości około 30 cm w późniejszym czasie. Nie jesteśmy niestety w stanie określić jaki czas minął miedzy tymi pochówkami. Znaczna liczba odnalezionych przedmiotów osobistych jest wystarczającym dowodem na to, że nie zostali okradzeni po śmierci. Natrafiliśmy przy nich na szkaplerze, scyzoryk, latarkę itd.

marcin wójcik

Poza archeologiem nie wymaganym przecież stosownymi przepisami przy ekshumacjach, litera prawa nakazuje już udział antropologa. Jednak to chyba dużo ważniejsze zadanie niż jedynie ustalenie płci, wieku i przebytych chorób z czym zwykle kojarzy się antropologia…

Antropolog to jedna z najbardziej odpowiedzialnych funkcji w czasie prowadzenia ekshumacji. On odpowiada za zabezpieczenie samych szczątków, ale też interpretację ich ułożenia w jamie grobowej. W ostatnich latach, dzięki amerykańskim serialom praca antropologa kojarzy się głównie ze sterylnym laboratorium i wymyślnymi urządzeniami. W rzeczywistości to wielogodzinna ciężka fizyczna praca w często niesprzyjających warunkach atmosferycznych.

Jaki był według Was casus mortalis, przyczyna zgonu ekshumowanych żołnierzy. Czy były inne ślady zadanych ran niż kule karabinowe? Na jednym ze zdjęć widać rozbitą czaszkę…

Zdaniem Katarzyny Kuźniarskiej, antropologa, szczątki odnalezionych żołnierzy nosiły ślady serii z karabinów i obrażeń postrzałowych z broni krótkiej, co wskazywałoby na to, że nie byli oni wzięci do niewoli. Uszkodzenia, które spowodowały defragmentację czaszek i kości długich są dowodem na to, że zginęli walcząc. Ekshumowane szczątki osób więzionych, jak to było w przypadku osób odnajdywanych np. na „Łączce” lub na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu, nosiły ślady przewlekłych urazów i chorób które były skutkiem przesłuchań oraz bardzo złych warunków jakie panowały w więzieniach przeznaczonych dla tzw. „politycznych”. W przypadku Gajrowskie, żołnierze zginęli w boju.

Czy używacie podczas ekshumacji wykrywaczy metali?

Obecnie jest to jedno z głównych narzędzi używanych w czasie prowadzonych prac. Przed samym otwarciem wykopu teren jest wielokrotnie sprawdzany i oznaczany w miejscach gdzie można spodziewać się metali. Każda jedna gruda ziemi opuszczająca jamę grobową jest sprawdzana przynajmniej dwukrotnie w czasie eksploracji oraz po odsypywaniu na hałdę. Prowadząc prace ekshumacyjne w Gajrowskich na dwie osoby eksplorujące przypadała jedna z wykrywaczem metali. Poza wykrywaczem używamy obecnie również georadaru co pozwala na zawężenie koniecznych prac ziemnych oraz sprawdzenie wielu nowych lokalizacji, gdzie według przekazów mieszkańców mają spoczywać pozostali żołnierze. Ekshumowani do tej pory Niezłomni to mężczyźni w wieku: dolna granica 16 lat, górna 39. Byli to ludzie młodzi.

W jaki sposób konserwujecie zabytki ruchome?

Nawiązaliśmy stałą współpracę z pracownią konserwatorską Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zabezpieczanie znacznej większości z około 100 przedmiotów osobistych partyzantów poległych pod Gajrowskimi zostało już zakończone. Efekty pracy konserwatorów można podziwiać na stronach internetowych Fundacji Niezłomni, a rodzina zamordowanego por. Jana Boguszewskiego mogła je obejrzeć po zakończonej ceremonii pogrzebowej.

marcin wójcik3

Proszę opowiedzieć o procesie identyfikacyjnym, który zastosowaliście przy ekshumacji Żołnierzy Wyklętych z Gajrowskie. Co udało się już ustalić i jakie są plany na przyszłość?

Porównawczy materiał genetyczny pobrany w czasie badań został przekazany niezwłocznie do Instytut Genetyki Sądowej w Bydgoszczy. To nowoczesny ośrodek badawczo-naukowy świadczący kompleksowe usługi w zakresie badań DNA w trzech głównych obszarach: kryminalistyki, genetyki medycznej i badań pokrewieństwa. Dzięki ich pracy udało się ustalić tożsamość jednej z bezimiennych ofiar złożonej w leśnej mogile. Nieustannie poszukujemy członków rodzin pozostałych żołnierzy co umożliwi ich identyfikację.

Koordynował Pan te wyjątkowe prace ekshumacyjne od początku. Zapytam na koniec już nie o archeologię czy antropologię, ale Pana odczucia z dnia 15 lutego w Orłowie.

To odczucia wielkiego spełnienia oraz satysfakcji z zakończenia pierwszego etapu czegoś wielkiego. W tak krótkim czasie z zachowaniem wszelkich wymogów metodycznych oraz prawnych udało się nam przeprowadzić kwerendę, wywiady wśród lokalnych mieszkańców, badania nieinwazyjne, prace ekshumacyjne. Następnie odnaleźć żywych członków jednego z żołnierzy oraz przeprowadzić ekshumację rodziców jednego z pozostałych w celu pozyskania porównawczego materiału genetycznego. Po czym pochować wszystkich dziewięciu Żołnierzy III Brygada Wileńska z niespotykanymi dotąd honorami w Orłowie, miejscowości położonej nieopodal wsi Gajrowskie.

Share.

O autorze

Robert Wit Wyrostkiewicz

Redaktor Naczelny Portalu Informacyjnego Archeolog.pl, dziennikarz, były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, redaktor w miesięczniku "Historia Zakazana", współzałożyciel Komitetu Zachowania Reduty Ordona, prezes Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego "Exploratorzy.pl", uczestnik wielu badań archeologicznych i poszukiwawczych realizowanych przez takie podmioty jak PMA, SNAP czy prywatne firmy archeologiczne.

7 komentarzy

  1. Panie Marcinie przy okazji niech Pan poszuka tego fragmentu ustawy o którą pytałem to ważne i ciekawe. Temat wydał mi się ciekawy więc poszperałem nieco w necie i powinien Pan też sprostować informacje na swoim profilu na FB https://www.facebook.com/marcin.wojcik.501/media_set?set=a.585493374918552.1073742135.100003736854860&type=1&pnref=story mówiącą „Rodzice żołnierza czekający na informację o swym dziecku…Nigdy nie dowiedzieli się jak zginął i gdzie poległ. Miejmy nadzieję że dzięki badaniom potwierdzi się jego tożsamość.” Przecież wiadomo gdzie i jak zginął. W Gajrowskich nad mogiłą przez Państwa ekshumowaną stał krzyż z płytą nagrobną na której było imię nazwisko oraz pseudonim Włodzimierza Jarusowa, który poległ w obławie . Proszę te informacje przekazać osobie prowadzącej nadzór naukowy nad pracami .Pozdrawiam

  2. Brawo Panie Marcinie widać że jest Pan światłym wykształconym archeologiem, nie bojącym się wykrywacza mam nadzieje, że reszta specjalistów fundacji podziela Pana zdanie i dzięki takim autorytetom sytuacja w Polsce będzie się zmieniać.

  3. Maria Podlasiecka on

    Bardzo ciekawy artykuł – w łatwej formie przekazu dla ludzi niepojmujących problemu i dawnych tragedii.
    Pracą swoją przywracacie Bezimiennym Bohaterom życie – zasługują na to – Dziękuję -

  4. Proszę o odpowiedź na pytania. Czy Pan Marcin odpowiada za stronę naukową prac fundacji bo do tej taka osoba nie była znana ? Jakie studia trzeba skończyć aby pełnić takie funkcje ? I na jaki przepis jakiej ustawy się powołuje „Poza archeologiem nie wymaganym przecież stosownymi przepisami przy ekshumacjach, litera prawa nakazuje już udział antropologa.”
    Dziękuje za odpowiedź.

    • Marcin Wójcik on

      Jestem osobą odpowiedzialną za logistykę i organizację pracy. Merytoryczny nadzór nad prowadzonymi pracami prowadzi archeolog, antropolog Katarzyna Kuźniarska.Nie posiadam tytułu mgr archeologii.