Wampir z Chojnic

0

„Najciekawszy pochówek należy do osoby, na której szyi ułożono żelazny sierp z ostrzem skierowanym do dołu” – napisali w informacji archeolodzy dokumentujący chojnicką nekropolię.

Czy mamy do czynienia z przypadkiem, czy jest to kolejny pochówek, gdzie zastosowano praktyki antywampiryczne?

Fragment grobu z sierpem przy szyi. Chojnice. Fot. M. Kurdwanowski

Fragment grobu z sierpem przy szyi. Chojnice. Fot. M. Kurdwanowski

W trakcie badań archeologicznych prowadzonych w Chojnicach, woj. pomorskie natrafiono na pozostałości cmentarza, które funkcjonowało w tym miejscu do XVIII w., w okresie poprzedzającym budowę najmłodszej fazy kościoła ewangelickiego pod wezwaniem św. Ducha. Badaniami kieruje Maciej Kurdwanowski. Łącznie zadokumentowano około 30 pochówków oraz około 20 skupisk szczątków ludzkich pochodzących ze zniszczonych mogił. Większość grobów pozbawiona była wyposażenia, dlatego też niewiele można powiedzieć o pochowanych tam osobach. Najciekawszy pochówek należy do osoby, na której szyi ułożono żelazny sierp z ostrzem skierowanym do dołu. Czy mamy do czynienia z przypadkiem, czy jest to kolejny pochówek, gdzie zastosowano praktyki antywampiryczne?

Pochówek „antywampiryczny” zakłada wtórne, świadome i intencjonalne otwarcie grobu i naruszenie jego układu. Pochówki ze śladami takich praktyk odkryto w różnych częściach Polski. Całkiem niedawno fascynowaliśmy się cmentarzyskiem datowanym na XVII-XVIII wiek z Drawska (woj. zachodniopomorskie). W latach 2008-2012 prowadzono tam badania archeologiczne i wśród niespełna 300 pochówków odkryto sześć szkieletów pogrzebanych w taki sposób, by uniemożliwić zmarłym ewentualne powstanie z grobu. Niektórym umocowano sierpy do szyi i brzucha, innym położono na gardle duże kamienie.

„Wampir” z Drawska: 39-40-letnia kobieta z sierpem przy szyi. Fot. Amy Scott

„Wampir” z Drawska: 39-40-letnia kobieta z sierpem przy szyi. Fot. Amy Scott

Podobne pochówki znamy z badań archeologicznych prowadzonych w Gliwicach w 2013 r. Podczas budowy Trasy Średnicowej odkryto tam groby datowane na XV wiek lub początek XVI wieku. „Wampiry” pochowano z głowami oddzielonymi od reszty ciała, które złożono pomiędzy nogami i dociśnięto kamieniami.

Na terenie dawnego targowiska w Kamieniu Pomorski w 2014 r.  podczas prowadzenia prac archeologicznych odnaleziono pochówek mężczyzny z fragmentem cegły  w ustach i przewierconym udem, co miało uniemożliwić zmarłemu powstanie z grobu. Pochówek pochodził z XVI-XVII w.

Z Brześcia Kujawskiego znamy jedyny szkielet z zachowanym kołkiem osikowym wbitym w klatkę piersiową w okolicy serca.

W Krakowie w 2008 podczas prac archeologicznych prowadzonych na Rynku Głównym archeolodzy natrafili na sześć XI-wiecznych pochówków „wampirycznych”. Wszystkie należały do kobiet. Trzy pochówki ze zwłokami ułożonymi w pozycji płodowej, pozostałe miały obcięte i przemieszczone głowy. Jeden ze szkieletów ułożony był na brzuchu i miał skrępowane ręce.

Ciekawostką jest, że jeszcze w latach 30. XX wieku w Polsce grzebano w ten sposób ludzi podejrzewanych o wampiryzm. Praktyki te długo przetrwały w okolicach Bieszczad czy Karpat i wynikały z kultywowania jeszcze na pocz. XX w. przez Łemków, Bojków, Hucułów czy ludność rusińską obyczajów prasłowiańskich związanych z praktykowaniem takich zabiegów przed pochówkiem zmarłego podejrzewanego o wampiryzm. Zachowało się stosunkowo dużo materiałów źródłowych opisujących takie praktyki pogrzebowe na terenie Ziemi Sanockiej, a pierwsza wzmianka o zabiegu antywampirycznym pochodzi z 1529 r. i dotyczy mieszkańców  Lalina. O pochówkach wampirycznych pisał Aleksander Gieysztor w „Mitologii Słowian”.

Archeologom i historykom trudno umiejscowić w czasie narodziny ludowych podań o wampirach. Najstarsze tego typu pochówki na ziemiach polskich pochodzą z epoki żelaza. W wierzeniach ludowych podejrzanym o wampiryzm mógł być niemal każdy, kto w jakiś sposób wyróżniał się z otoczenia – np. dziecko rodzące się z zębami, człowiek z nadmiernie wysuniętymi do przodu zębami, siny na twarzy, z zajęczą wargą, mający zrośnięte brwi, zbyt dużą głowę, a także osoby o widocznym kalectwie (kulawe i garbate), leworęczne, ludzie z wadami genetycznymi, których odmienność trudno było wytłumaczyć, więc uznano że mogą stanowić zagrożenie. O wampiryzm podejrzewani byli ludzie, którzy prowadzili rozwiązły tryb życia, zajmowali się  magią, ludzie niewierzący, samobójcy, zmarli gwałtowną śmiercią bez ostatniego namaszczenia, topielcy, chorzy psychicznie czy nieochrzczone dzieci. Aby ustrzec się przed niebezpieczeństwem czyhającym ze strony wampirów stosowano szereg praktyk, aby uniemożliwić im opuszczenie grobu. Odcinano nieboszczykowi głowę i wkładano pomiędzy nogi, tak aby nie mógł jej znaleźć, wkładano w usta cegłę, główkę czosnku, kawałek żelaza, a klatkę piersiową przygniatano ciężkimi głazami, kaleczono pięty, podcinano ścięgna, krepowano, układano zwłoki twarzą do dołu, a w serce lub czaszkę wbijano gwóźdź.

Sierp nowożytny datowany na XVII-XIX w. przed konserwacją, fot. M. Kurdwanowski

Sierp nowożytny datowany na XVII-XIX w. przed konserwacją, fot. M. Kurdwanowski

Autorzy artykułu:

Edyta Przytarska, archeolog

Robert Wyrostkiewicz, redaktor naczelny serwisu Archeolog.pl

w1w2w3

Share.

O autorze

Zostaw komentarz